102. Oddech Julii i Pierd Julii, czyli rzetelna recenzja trylogii…

Obiecałam sobie, że napiszę notkę dzisiaj, choćby skały srały, a Natalie bekały.

Po dłuższej przerwie chciałabym rzucić Wam coś na luźno. Zdecydowałam się więc na recenzję serii książek. I nagle (jakoś przez miesiąc nie miałam takiego natchnienia) znalazły się jeszcze dwa inne tematy, o których chciałabym napisać. No cóż, mam czas, świat się jeszcze nie kończy (ale w sumie listopad już blisko).

Słowem wstępu; postaram się Wam przybliżyć czym jest seria książek „Dotyk Julii”.

Autorką trylogii jest Tehereh Mafi, której zarówno imię jak i nazwisko nic mi nie mówi, ale wydaje mi się, że dobrze wiedzieć, kto to napisał.

W skład trylogii wchodzą: „Dotyk Julii”, „Sekret Julii” oraz „Dar Julii”. Dodatkiem do całej serii jest „Julia. Trzy tajemnice”, z którą jeszcze się nie zapoznałam, ale myślę, że zrobię to w niedługim czasie.

julia 1

Powieść opowiada o losach Juli Ferrars, siedemnastolatki obdarzonej niezwykłą mocą. W gruncie rzeczy nie jest ona aż taka niezwykła, kiedy spojrzy się na to, że świat w powieść T. Mafi jest ciemną wizją przyszłości. Zasoby naturalne Ziemi zostały wyczerpane, zwierzęta wyginęły, nad światem przejął władzę Komitet Odnowy, a pozostała ludność musi walczyć o przetrwanie w systemie totalitarnym. Julia jednak ma bardzo mały kontakt ze światem, ponieważ przed ponad 200 dni przebywała w zamkniętym ośrodku dla umysłowo chorych. Więzienie, spartańskie warunki i brak kontaktu z ludźmi sprawiły, że Julia jest aspołeczna, niepewna swoich działań i bardzo bojaźliwa.

Wydaje mi się, że w tym momencie warto wspomnieć, że Julia została zamknięta w tym ośrodku, ponieważ JEJ DOTYK ZABIJA. Nikt (prawie) nie może jej dotknąć. Zamknęła się więc w sobie i wytworzyła wokół siebie grubą powłokę z napisem „potwór”. Analizowała także każdy szczegół, każda chwilę, która się jej przydarzała. Uwielbiała także skrupulatnie liczyć.

Julią interesuje się syn przywódcy Komitetu Odnowy, Aaron Warner, który pragnie wykorzystać ją do swoich celów. W pierwszej części jest on przedstawiony w sposób bardzo negatywny, co w zupełności rekompensuje trzecia część.

Równocześnie z pomocą Julii rusza niby-znajomy żołnierz, Adam. Tutaj nawiązuje się płomienny romans, bo chłopak jest pierwszą osobą, która może jej dotknąć. Para kochanków ucieka przed armią Warnera i z pomocą żołnierza Kenjego trafiają do Punktu Omega, czyli zorganizowanej społeczności, próbującej wprowadzić nowy porządek na Ziemi i pokonać KO.

Jak na razie wszyscy ograniają?
Mam nadzieję, że tak.

W drugiej części poznajemy Julię, która całym światem uczyniła Adama i trzyma się tylko i wyłącznie jego. W trzeciej części jest dużo powiązań do Warnera i wojny KO z przeciwnym zrzeszeniem.

julia 2

To by było tyle jeśli chodzi o fabułę. W tym miejscu pragnę gorąco podziękować T., która zaraziła mnie zapałem do przeczytania całej tej serii.

Rozpatrzymy ją teraz z dwóch perspektyw:

NA PLUS:

  • czyta się ją bardzo, bardzo szybko ze względu na dużą ilość rozdziałów i dobrą czcionkę,
  • akcja toczy się dosyć szybko,
  • postać Kenjego, który jest tutaj głosem rozsądku przy zachowaniu dużej dawki humoru,
  • ciekawie zarysowane postacie; Julia, której mentalność jest tak różna od mojej, Warner, człowiek-zagadka, Adam, wieczny bojownik i wiele wiele innych,
  • nie ma zbyt wielu opisów, ale od razu można wyczuć klimat sytuacji,
  • mistrzowskie opisy uczuć, głębia i plastyczność, którą udaje się stworzyć autorce jest czymś wyjątkowym we współczesnej literaturze,

NA MINUS:

  • główna bohaterka. Denerwowała zarówno mnie, jak i T. W gruncie rzeczy to ciepła klucha uwielbiająca rozwodzić się nad swoimi uczuciami i niewyżyta seksualnie laska, która nie wie, co to znaczy kogoś kochać. Przez tą nienawiść i irytację do Julii Ferrars przeczytałam trzy książki o jej losach. Za to ukłony w stronę autorki.
  • bardzo widoczna alegoreza. Tam albo jest się dobrym, albo złym. Jednak to stanowisko zmienia się pomiędzy pierwszą, a trzecią częścią. Na początku ulegamy pewnym stereotypom, aby na samym końcu dowiedzieć się, że były one błędne.
  • tragiczny wątek erotyczny. Moim zdaniem to było najgorsze, co znalazło się w tej książce. Julia nie może nikogo dotknąć, za wyjątkiem Adama (rozwiązanie tego zagadnienia znajdziecie w drugiej części). Z tego powodu siedemnastolatka rzuca się na niego jak wygłodniała orka na fokę. Wszędzie opisuje, jak to obecność, słowa, czy dotyk Adama jej nie podniecają. W pewnym momencie sama nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czuję śmierdzący oddech Adama na karku. Wydaje mi się, że myślenie tylko o zaspokojeniu swoich potrzeb seksualnych w stanie otwartej wojny w kraju i w ciężkich warunkach życiowych jest lekko nie na miejscu. Najgorsze jest jednak to, że Julia fantazjuje tylko o jednym mężczyźnie.

Postać Julii niewiarygodnie mnie irytowała i do trzeciej części nie udało mi się jej zrozumieć. Jednak sposób, w jaki napisana jest powieść jest bardzo dobry. Cały świat trzyma się kupy, magiczne zdolności, które posiedli młodzi ludzie mają sens. Do tego ogólnie nie mam zastrzeżeń.

Myślę, że daję takie mocne 6,5 na 10. W końcu po coś całą trylogię przeczytałam. Wam też radzę się z nią zapoznać, bo emocje, jakie wzbudza zachowanie Julii są nie do opisania. Będziecie mieli o czym dyskutować ze znajomymi. Nie chcę Wam proponować tylko dobrych książek do czytania, bo trzeba mieć też porównanie ze słabszymi. Dlatego wszyscy, którzy nie piszą matury w tym roku, nie wychowują dwójki małych dzieci i nie mają problemów ze wzrokiem powinni czym prędzej przeczytać chociaż pierwszą część. Zajmuje to maksymalnie 5 dni, a daje dużo satysfakcji.

julia 3

Pozdrawiam serdecznie

/Siwa

1. http://zainfekowana-ksiazka.blogspot.com/2014/08/sekret-julii-tahereh-mafi.html
2. http://www.wachamksiazki.pl/poczekalnia/169

3. http://secret-books.blogspot.com/2014/07/sekret-julii-tahereh-mafi.html

4 Komentarze

  1. Wiesz, czym mnie przekonałaś? Brakiem opisów. Serio, nienawidzę zbędnych opisów, tak więc chyba nie przebrnę przez Nad Niemnem :D
    Postaram się o pierwszą część, z całą resztą jak będzie, zobaczymy :D
    Chociaż ty ostatnio polecasz mi tylko dobre książki ;)

    • Coś wyczuwam u Ciebie pozytywizm. Nie muszę chyba mówić, że dzisiaj czytałam streszczenie szczegółowe „Lalki”? :D Już się obawiam „Nad Niemnem”…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.