68. Względność pisania notek, a upływu czasu.

- O czym napisać w nowym roku?

- O postanowieniach noworocznych?

- Niee, to oklepane.

- To o czym napiszesz?

- Aaa, wyjdzie w praniu…

Tak stwierdzając, postanowiłam, że nie będę Was zanudzać moimi postanowieniami. Większość osób jakieś ma. Szczęśliwi ci, którzy zrozumieli, że i tak się  nie uda im spełnić. Życzenia na Nowy Rok już były, teraz wypada tylko przeprosić, że nie dotrzymałam słowa i spóźniłam się z notką.

Właściwie czemu nie napisać o czasie?

Cha cha :P Mówiłam, że wyjdzie w praniu ^^

Z tym pisaniem na blogu nie jestem jedyna. Oczywiście ja jestem jeszcze tym, który się spóźnia, i to malutko. Ale są w internetach tacy, którzy traktują blogi jak… podręczniki do szkoły? ^_- Czyli odwiedzają tylko od czasu do czasu. A później katalog blogów na Blog.pl wygląda tak:

68-1

Serce się kraje ;( (Kurcze, ile ja powiedzonek dzisiaj używam…)

Znam osobiście takie blogi, których autorzy znikają na dłuuugie czasy, a niekiedy jest to wielka strata (także dla czytelników). Ale co innego jak ktoś znika na pół roku…

Co to tego mojego czasu, chcę jeszcze przytoczyć ciekawe powiedzonko Lackofideas (serialomaniaczki ^^). (Wszelkie prawa autorskie należą tylko i wyłącznie do niej, a ja za pozwolenia sobie na skopiowanie bez pytania, przepraszam pokornie, ale liczę, że z racji na znajomość mi wybaczy <3)

68-2

Ta notka chyba będzie rekordowo krótka :o

Tak już totalnie (totalnie? Mogłaś się chociaż wysilić…) na koniec.
Dziękuję za ponad 25 000 wyświetleń. Lubię wyświetlenia, ale nie ukrywam, że kocham komentarze :D Ich liczba także jest w miarę satysfakcjonująca. (Wiem, wydziwiam.) Ale jak ostatnio napisałam gdzieś w komentarzu – Najlepsze w blogach co może być, to blogerzy.

Osobiste podziękowania będą raczej w urodziny bloga (czyli już za 3 miesiące), ale już teraz dziękuję każdemu czytelnikowi, który uczynił mój poprzedni rok lepszym. ;*

/Siwa

61. Krótki, ale konkretny horror.

Muszę się z Wami czymś podzielić. Kiedyś moja kochana siostra pokazała mi krótki filmik. Jest on na cda zapisany jako „krótki, ale konkretny filmik”. Tutaj macie „odsyłacz” na tą stronkę :)  Jeśli macie około 3 minut czasu to obejrzyjcie.

Do dalszego czytania notki potrzebna jest znajomość tego oto filmiku. Ale ostrożnie jeśli nie lubisz „horrorów”.


http://www.cda.pl/video/11776050/Krotki-ale-konkretny-horror

Jaka jest „tajemnica” tego filmiku?

Trwa około 3 minut, ale mocno odbija się na psychice. Ja zaraz na początku zasłaniałam się poduszką i stwierdziłam, że nie oglądam dalej, ale ta ciekawość…
-> No jak tu się powstrzymać skoro chcesz wiedzieć jak to się skończy.
 -> Z drugiej strony wiesz, że stanie się coś strasznego, bo sam tytuł to wskazuje, dlatego od samego początku się denerwujesz.
-> Sceneria jest zwyczajna i wydaje Ci się, że może się to zdarzyć także u Ciebie w domu.
-> Przedstawiona jest tam zwykła czynność, którą wykonujemy codziennie i dlatego to też nas przeraża.
-> Kobieta jest tam sama i nie ma od kogo uzyskać pomocy.
-> Nie wiesz co się stało później, bo ogólnie rzecz biorąc nie jest do końca powiedziane co się stało. Przy czym ta „buźka” niby jest śmieszna, ale i …dziwna.

Na pewno nie wszystkich to przestraszy, ale czytając komentarze pod filmikiem większość jest zdecydowanie pod wrażeniem jak taki krótki filmik może aż tak przerazić.

61-1

61-2

Oczywiście przy czytaniu komentarzy to ja prawie nie posrałam się … ze śmiechu. No cóż, później zwykle kończy się tak, że śmieję się w najlepsze, nie mogę się uspokoić i stwierdzam, że więcej nie czytam, bo docieram do krańców internetu. (Stałym czytelnikom przypominam notkę o Klaudii, królowej rapu – możecie znaleźć w archiwum.)

Ogólnie rozwalił mnie ten filmik, musiałam się nim z Wami podzielić :D Obejrzyjcie i podzielcie się emocjami xD

/Siwa

 

30. Przedstawiam wam: Klaudia i rap.

Przygotowując się do tej notki (pisząc o jakiejś osobie, czymś z internetu zawsze zaznajamiam się z materiałami – jak prawdziwy dziennikarz ^^) tak strasznie się uśmiałam, że to przerażające. Tak, wiem – Masło maślane, a na dodatek nie mówi się „strasznie uśmiałam”, ale to naprawdę było straszne. Mogę wziąć moją siostrę na świadka, że w pewnym momencie wstałam od laptopa i położyłam się na kanapie śmiejąc się jak opętana i nie mogąc się uspokoić. To było traumatyczne przeżycie. Pierwszy raz stwierdziłam, że internet ryje banię i ja tam więcej nie wracam…

Dzisiaj zajmiemy się tematem gwiazdy Klaudii. Jest to nastoletnia gwiazda internetu. Nagrała kilka filmików, a właściwie tylko dwa. Za to tak dobrze zapadły one w pamięć użytkownikom portali, takich jak Fb. Na dodatek na niektórych stronach (dość poważnych) dziennikarze „z zawodu” rozpisywali się o niej.
Widzieliście kiedyś filmiki Klaudii? Czy Cloodii?

Ich tematem jest rap. Teksty pisze ona sama, nie są więc one zbytnio ambitne. Niektórzy uważają, że mówi prawdę o polskim rapie – może i mają trochę racji. Zamiast opowiadać, może po prostu obejrzyjcie:



A tu drugi. Tylko uwaga, bo bez cenzury! A tam są takie straszne słowa.



Co tu dużo mówić. Przecież słyszycie o czym mówi, nie muszę więc cytować jej tekstów. Mówią bardzo szczerze o polskim, ulicznym rapie.
Najbardziej śmiałam się z komentarzy znalezionych na portalach.
Oto kilka z nich, które po prostu zwaliły mnie z nóg. Mówią one to, co ja chciałabym przekazać, ale czasami bez cenzury!

Mój ulubiony, który mówi o wszystkim co i ja chciałabym wam powiedzieć. Jeśli ona robi to dlatego, żeby ukazać prawdę o polskim rapie – to bardzo mądrze, ale jeśli taka po prostu jest – to straszne…

30-1

Dalej: Mistrzowie internetu…

30-2

 

30-3

30-4

30-5

30-6

Ja zazwyczaj bardziej się śmieję z komentarzy, niż całego filmiku, czy zdjęcia. :) Jeśli chcecie rozpocząć karierę w internecie np. od rapu, uważajcie bo możecie wylądować na Beka z Nastolatków :)

/Siwa

Moje źródła:
https://www.facebook.com/TheNegatyw/posts/362992840509692
i
http://glamrap.pl/bv/10664-klaudia-powraca-rap-zmienil-moje-zycie-2
Zapraszam do zaglądnięcia :)

 

25. Przedstawiam wam – Dawid Kwiatkowski.

Na tym blogu nie mówię tylko o swoich zainteresowaniach, nie zajmuję się tylko modą, nie tylko recenzuję książki i filmy, ale także będę wam przybliżać pewne postacie. Znane lub mało znane. Nie będzie to ciąg informacji skopiowanych z Wikipedii, tylko podstawowe informacje, skąd tą osobę znamy, co mi się w niej podoba, za co ją cenię, lub czemu nie. Całkiem prosty system.
Od razu zaznaczam, że jeśli kogoś urażę, lub obrażę opinią o jego idolu, to z góry przepraszam, zapraszam do przedstawienia swojego stanowiska w komentarzach, lub po prostu zagryzienia warg i tyle. :D
No to zaczniemy może od Dawida Kwiatkowskiego, czyli polskiego Justina Biebera, o którym można powiedzieć, że już dawno myślałam. Nieee, nie będzie to kolejne hejtowanko. :P
Dawid Kwiatkowski ma 18 lat, czyli jest całkiem młody. Zauważyłam, że urodził się 1 stycznia, w sumie całkiem ciekawie… Miejsce urodzenia: Gorzów Wielkopolski.
Osiągnął sukces sam, w październiku 2013 roku otrzymał statuetkę „Odkrycie Roku” na gali Glam Awards 2013. Zrobił covery kilku piosenek, np. „Jak zapomnieć”.



Ta piosenka akurat bardzo mi się spodobała, chociaż oczywiście wolę oryginał. Na dodatek można obejrzeć klip, jak powstawała piosenka. Pokazuje to, że ambitnie rozwija swoją karierę.
Bardzo podziwiam go za to, że sam dążył do spełnienia swoich marzeń. I do czego doszedł? Wydał własny album „9893”, napisał kilka bardzo dobrych piosenek, ma rzeszę fanów, udziela się społecznie (wziął udział w koncercie na XXII finale WOŚPu – wow, szlachetnie).
Teraz odwiedza różne miasta Polski ze swoimi koncertami. Tłumnie przybywają na nie jego fanki. I zapewne rzucają tam swoimi stanikami, czy czym tam, co mają, albo czego nie mają.
Chłopak ogólnie bardzo pozytywny, nie mam do niego nic poza podziwem.
Wygląda jak wygląda. Może i trochę pedalsko, ale to zależy od punktu widzenia, czy ktoś potrzebuje mężczyzny, czy „ładnego skejcika”.  No cóż, ich wybór.
Kwiatkowski ma nawyk układania swojej grzywki na bok, a także robienia sobie zdjęć wszędzie. Dosłownie, wszędzie!
Teraz Dawida możemy oglądać w nowym programie „Dancing with the stars…” gdzie jego partnerką jest Janja Lesar. Podobno ma wielkie szanse na wygranie. Ciekawe czy fanki poświęcą dla niego swoje grosze i będą głosować…



Dawid w tym wywiadzie wypowiada się bardzo swobodnie, nie ma problemu z obecnością kamer, nie wiem czy przeszkadza mu obecność fanek, a w każdym bądź razie się do tego nie przyzna. Jedyne co nie spodobało mi się w jego wypowiedzi to „mam 18 lat i będę robił co chcę”, chociaż sam nie zauważa, że jest marionetką w rękach wielkich korporacji. A ostrzegam, że zbytnia chęć pokazania niezależności, szokowania itp. nie rzadko skutkuje tym, że społeczeństwo dzieli się na fanów i przeciwników.
Nie znalazłam filmiku jak Dawid tańczył i szczerze powiedziawszy nie chce mi się szukać, może kiedyś obejrzę, jak macie linka to podajcie w komentarzach. :)

Moja ulubiona piosenka Kwiatkowskiego to „Tathagata”, czyli piosenka, której da się słuchać, chociaż nie są najgorsze. Całkiem ciekawy tytuł jakby się tak zastanowić…
Żeby napisać o Dawidzie trzeba się trochę wczuć w rolę fanki, polubić go, dowiedzieć się wiele o nim, a przede wszystkim wzbudzić w sobie chęć spotkania swojego idola.
Jedyne uczucie jakie ja w sobie wzbudziłam to chęć porozmawiania z nim, przeprowadzenia z nim wywiadu. W sumie mam ochotę zadać mu kilka bezkompromisowych pytań, może kiedyś to się uda :D

 http://www.youtube.com/watch?v=IqjNdKiGTIg 

Słuchałam kilku jego singli – ale dużo ich nie ma, więc Dawid jak na razie się nie popisał, ale czekamy xD

Ciekawostka 1. Nazwa albumu to kod do telefonu autora. Sam wypowiedział się o tym tak: „Jest to kod do mojego telefonu a zakładając ten kod myślałem o czymś dla mnie bardzo ważnym i to cała tajemnica :)”  (źródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/9893
).

Ciekawostka 2. Dawid prowadzi własnego bloga. Sama tam zajrzałam przy okazji pisania notki.
http://dawidkwiatkowskiofficial.blogspot.com/
– zajrzyjcie, poczytajcie co on o tym sądzi, pooglądajcie klipy do jego piosenek, popatrzcie na zdjęcia. :)

Ciekawostka 3. Dawid już występował w programie „Pytanie na śniadanie” . Nie był to jedyny jego występ w telewizji. Z okazji udziału w programie coraz częściej udziela wywiadów dla mediów. Jego działalność piosenkarza nie kończy się tylko na Facebooku, YouTube, ale teraz rozszerza się coraz dalej i dalej…

Ciekawostka 4. Dawid współpracował z Pawłem Kómorem, coś tam razem śpiewali, ale tym już się za bardzo nie interesowałam i nie chciałam się rozpisywać. Jego brat Michał także jest piosenkarzem.

Ciekawostka 5. Jego fanki nazywane są kwiatonators. Jedyne co u mnie wzbudzają to niesmak, politowanie i pożałowanie. Ich zachowanie jest dziwne, żeby nie powiedzieć kosmiczne – na wszystkich portalach społecznościowych można znaleźć taką grupę. Nie skomentują one postu Dawida czy jego piosenki normalnie i inteligentnie tylko coś w stylu „Dawiiiideeek <3 <3 <3 Muuuujjj tyyy, lofffciam cieeeee :********* bosszzz jaki ty boosssskiii aaaa” -,- Poza tym nie używają czegoś takiego jak maść na ból dupy, powszechnie znany i używany w internecie produkt.

Ale Dawid jak dla mnie jest całkiem sympatycznym chłopakiem, wierzącym w siebie i  dążącym do swoich celów. Powodzenia!

25-2 25-3 25-4 25-5


  1. http://www.sadistic.pl/dawid-kwiatkowski-vt259386.htm

  2. http://wars-stars.pl/war/7516-dawid-podsiadlo-czy-dawid-kwiatkowski

  3. http://przeambitni.com/2013/12/16/dawid-kwiatkowski-polskim-justinem-bieberem/

  4. https://wars-stars.pl/star/2723-dawid-kwiatkowski