104. Krótki przepis na dotrwanie do końca roku

Do końca roku jest już bliżej niż dalej. W końcu czekają nad już tylko 4 tygodnie nauki, czy może raczej „nauki”. W gruncie rzeczy właśnie te ostatnie dni są dla Nas, uczniów, najgorsze. Z jednej strony nie mamy powodów, aby nie chodzić do szkoły, bo nie ma żadnych konkretnych lekcji. A z drugiej strony nie ma też powodów, żeby pojawiać się w szkole, bo … nie ma żadnych konkretnych lekcji. Siedzimy więc w ławkach, nie robiąc właściwie nic i walczymy w pokusą urwania się z ostatniej, przedostatniej, w ostateczności drugiej lekcji z rana. Dzisiejsza notka pokaże Wam kilka sposobów na przetrwanie tego okresu nudy. Dlatego dzisiejszy wpis dedykuję uczniom :)

1. Matematyka

Sposobem na przetrwanie może być liczenie … wszystkiego. Tygodni, dni, godzin lekcyjnych i minut pozostałych do końca roku, tygodnia, dnia, czy lekcji. Jeśli dostatecznie skupicie się na liczeniu to minie Wam połowa lekcji. A później ani się nie obejrzycie, a do wakacji pozostanie wam tylko 28 godzin lekcyjnych.

2. Historia

Zamiast myśleć o tym, co mógłbyś zrobić z tym czasem, który bezczynnie spędzasz w szkole skup się na przeszłości. Wyobraź sobie ile już dni spędziłeś w tej szkole. Pomyśl, co uważałeś we wrześniu i jak Twoje zdanie zmieniło się do końca pierwszego semestru. Roztrząsanie przeszłości w tym wypadku jest dobrym pomysłem, ponieważ sprawi, że zapomnisz o tym, co robisz w szkole. Na dodatek nasze zmiany w myśleniu i zachowaniu zmieniają się z roku na rok, jak nie z miesiąca na miesiąc, więc zawsze może to być interesująca wędrówka wzdłuż ścieżki przemiany twojego charakteru i osobowości. Poza tym spędziłeś już w budynku szkoły 9 miesięcy. Zdążysz ogarnąć to wszystko w miesiąc.

3. Zajęcia interpretacyjne

Wersję z rozszerzoną historią swojego życia możesz zamienić na dokładną analizę stanu psychologicznego Twojej klasy. Twój nauczyciel przynudza? Zamiast ostentacyjnie spać na ławce, pomyśl jakie błędy popełnia w swojej przemowie. Skończyłeś pisać nudną pracę klasową? Zamiast patrzeć bezmyślnie w okno, popatrz co mają na sobie Twoi koledzy i oceń, kto z nich najlepiej dobiera kolory. Skoro już mowa o ubraniach i nudzie, to zestawianie części garderoby innych ludzi z własnymi „stylówkami” może być ciekawym zajęciem, zajmującym co najmniej 3 lekcje. Poddaj analizie sylwetki psychologiczne innych ludzi lub ich wygląd zewnętrzny. Myśl o tym, co ci się podoba, co chciałbyś od nich przejąć. Na pewno nie zmarnujesz czasu w szkole, a wręcz się ubogacisz, budując swój styl i osobowość.

4. PLANimetria

Luźne zastępstwa, czy lekcje przyrody to doskonały czas, aby poświęcić go na planowanie. Myśl o tym, co będziesz robił w wakacje, jak spożytkujesz te dwa miesiące. Zapisz sobie na kartce najważniejsze cele, które postarasz się zrealizować. To może być przeczytanie jakiejś wartościowej książki, nauczenie się nowego języka, wyrobienie sobie formy, odwiedzenie kuzynki z linii praciotecznego dziadka szwagra babki Marcelki, albo podróż na Malediwy, tudzież do Zamościa. Jeśli uwierzysz, że zrobisz coś pożytecznego ze swoim wolnym czasem, to uda Ci się to zrobić. A przy okazji, planując już w czerwcu, będziesz pewny, że jesteś doskonale przygotowany na różne okoliczności i wykorzystanie różnych opcji osiągnięcia celu.

5. Religia

No cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć, że Siły Sprawcze przyspieszą godziny i dni, a następnego dnia obudzisz się wolny jak ptak .

A do tego czasu trzymam gorąco za Was kciuki, że wytrwacie ten czas nic nie robienia. ;-)

P.S. Mam nadzieję, że „czas stracony” niedługo nadrobię i w wakacje będę się pojawiać częściej na moim blogu oraz będę więcej czytać Waszych notek.

Pozdrawiam serdecznie <3

/Siwa